Za chwilę opuścisz tę witrynę. Na pewno?

Zgadzam się, kontynuuj

Mocny debiut Teamu Speed Star Yamaha Racing w Motocrossowych Mistrzostwach Polski

Mocny debiut Teamu Speed Star Yamaha Racing w Motocrossowych Mistrzostwach Polski

Pierwsza runda Mistrzostw Polski MX za nami. Cykl miał swoją inaugurację w Gdańsku, a Team Speed Star Yamaha Racing mocno zaznaczył tam swoją obecność. Nil Bussot zajął trzecie miejsce w klasie MX Open zaraz za Łukaszem Lonką i powracającym do ścigania w kraju Tomkiem Wysockim. Taki wynik dobrze wróży zarówno zawodnikowi, jak i teamowi na kolejne rundy.

Pomimo tego, że młodsi zawodnicy teamu zmagali się trochę z torem, trochę ze sobą, nie można zapominać, że to dopiero start sezonu, a forma czasem przychodzi nieco później. Najlepszy wynik z trójki riderów uzyskał Filip Rogowski, który w klasie MX 125 dwukrotnie dowiózł do mety 17 miejsce i wyjechał z Gdańska z ośmioma punktami.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że od tego sezonu punktowana jest tylko pierwsza dwudziestka, więc zawodnicy muszą mocno walczyć. Zwłaszcza przy rundach tak obsadzonych jak w Gdańsku – w miniony weekend na bramkach startowych stanęło w sumie aż 235 zawodników. Konkurencja była więc spora.

Nil Bussot wystartował w klasie MX Open, która obsadzona była nie tylko mocnymi polskimi riderami, ale także gośćmi z zagranicy. Tomek Wysocki, który swoje doświadczenia ze startów zagranicą, w tym z Mistrzostw Świata MXGP, wykorzystuje teraz na rodzimych torach oraz Łukasz Lonka, który jest w bardzo dobrej formie - ta dwójka w obu biegach stoczyła ze sobą pojedynek o zwycięstwo. Natomiast Nil o trzecie miejsce walczył zacięcie z Maćkiem Więckowskim. Zawodnicy wymienili się rezultatami: w pierwszym wyścigu Maciek był trzeci, natomiast w drugim – Nil. Mimo takiej samej liczby punktów to właśnie Bussot był szybszy w drugim wyścigu i to on stanął na najniższym stopniu podium.

Trzeba przyznać, że to bardzo dobry początek rywalizacji w tym sezonie i wynik godny co najmniej powtórzenia, ale jak wiadomo zarówno zawodnik, jak i team mierzą wyżej. A wszystko to na absolutnie fabrycznym motocyklu! Hiszpan nie modyfikował swojej maszyny w żaden sposób, ponieważ, jak sam twierdzi, nowa Yamaha posiada wystarczającą ilość mocy i żadnych poprawek nie wymaga. Liczymy, że w kolejnych rundach spisywać się będzie równie dobrze!

Nie samymi Mistrzostwami Polski jednak Speed Star Yamaha Racing team żyje. Wzorem lat poprzednich, na dobry początek wakacji w Sobieńczycach, odbędą się trzy turnusy Speed Star Motocross Camp. Każdy z nich potrwa tydzień i na każdym możecie spodziewać się innego zespołu trenerskiego. I tak podczas drugiego turnusu waszymi trenerami będą najwięksi rywale minionego weekendu: Nil i Maciek. To właśnie oni poprowadzą w tym roku szkolenia z szybkiej, bezpiecznej i efektownej jazdy. A może także i Whipów? Kto wie? Szczegóły dotyczące wszystkich turnusów znajdziecie na wydarzeniu: www.facebook.com/events/2273046856356386 

Zanim jednak pojedziecie do Sobieńczyc się szkolić, przed nami jeszcze dwie czerwcowe rundy Mistrzostw Polski – w Ornecie i Człuchowie. Najbliższa, druga runda, już za niecałe dwa tygodnie 8-9 czerwca w Ornecie, gdzie oczywiście na starcie nie zabraknie zawodników Speed Star Yamaha Racing.

Więcej informacji o teamie znajdziecie na: www.facebook.com/Speedstar-Yamaha-Racing-Team oraz www.facebook.com/speedstarmx